Rozpoczął się sezon na czarny lód — jak uniknąć wypadku?

Pod koniec listopada witają nas pierwsze przymrozki. Wszyscy wstający rano do pracy czują prawdziwą rozpacz na myśl o wyjściu z domu, ale zimno nie jest niestety jedynym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Wilgotne powietrze i przymrozek mogą utworzyć na jezdni cieniutką warstewkę lodu. Gołoledź jest prawie niewidoczna, przez co doprowadza do nagłych, niekontrolowanych poślizgów i wypadków. Czy można się przed nią ochronić?

Opony zimowe to za mało

Kiedy czarny lód pokrywa jezdnię, Twoje fantastyczne zimowe opony mogą nie zdać egzaminu. Gołoledź jest prawie niewidoczna, przez co kierowcy wjeżdżają na śliską drogę ze zbyt dużą prędkością, a to musi skończyć się poślizgiem. W najgorszym razie dochodzi do wypadku, a tego wszyscy chcemy uniknąć.

Czarny lód wbrew pozorom nie pojawia się tylko po deszczu. Wystarczy wilgotne powietrze, czy resztki śniegu, by wczesnym rankiem lub późnym wieczorem drogę pokryło przezroczyste lodowisko. Przynajmniej wiemy, w jakich porach należy zachować szczególną ostrożność.

Jak rozpoznać czarny lód?

Gołoledź najczęściej pojawia się na drogach przy obszarach niezabudowanych, na przykład przy lesie, pod wiaduktem lub w tunelu. Czarny lód można zauważyć, jeśli jest się wystarczająco uważnym. Pokryta nim jezdnia delikatnie się świeci, co szczególnie widać w świetle ulicznych lamp. Informacją o możliwości wystąpienia śliskiej nawierzchni są również oszronione rośliny przy drodze.

Może się również zdarzyć, że bez żadnego problemu wjedziemy na czarny lód i po czasie zdamy sobie sprawę, że opony przestały hałasować. W tym wypadku absolutnie nie wolno gwałtownie hamować, czy manewrować kierownicą. Zamiast tego łagodnie i powoli należy zdejmować nogę z gazu. Liczy się utrzymanie przyczepności do podłoża.

W przypadku, gdy łagodne manewry nie są już możliwe, skręcaj zawsze w kierunku tej części drogi, na której znajduje się śnieg. Lepiej jednak nie dopuszczać do sytuacji podbramkowych, a na niebezpiecznym terenie zachowywać bezpieczną odległość od innych kierowców. Zimą lepiej zapomnieć o jakimkolwiek pośpiechu na drodze, bo źle to się może dla nas skończyć.